30-12-2025
zmień rozmiar tekstu
A+ A-
Ludzkie niemowlęta w naturalny sposób uczą się nowych słów i ich skojarzeń - na przykład faktu, że widelce są powiązane z talerzami, ponieważ oba służą do spożywania jedzenia. Teraz eksperci od zachowania zwierząt pokazali, że psy również potrafią kategoryzować przedmioty według funkcji.
W serii zabawnych interakcji ze swoimi właścicielami grupa określanych jako „Gifted Word Learners" (GWL, czyli psy uzdolnione w nauce słów) potrafiła rozróżniać zabawki używane do przeciągania od tych do aportowania - nawet wtedy, gdy zabawki te nie miały żadnych oczywistych fizycznych podobieństw - i potrafiła pamiętać te kategorie przez długi czas, wszystko to bez wcześniejszego treningu.
- Odkryliśmy, że te psy uzdolnione w nauce słów potrafią rozszerzać etykiety na przedmioty, które mają tę samą funkcję lub są używane w ten sam sposób - mówi Claudia Fugazza z Uniwersytetu Loránda Eötvösa w Budapeszcie. To tak, jakby człowiek używał tej samej nazwy zarówno dla tradycyjnego młotka, jak i dla kamienia - wyjaśnia. - Kamień i młotek wyglądają fizycznie inaczej, ale mogą być używane do tego samego celu. Okazuje się, że psy potrafią robić to samo - dodaje.
Badania przeprowadzono w naturalnym środowisku domowym psów, z udziałem ich właścicieli. Na początku psy zapoznawały się ze słownymi etykietami dwóch grup funkcjonalnych obiektów: „ciągnij" i „aport". Właściciele używali tych słów wobec określonych zabawek i bawili się nimi zgodnie z ich funkcją, mimo że zabawki nie miały żadnych wspólnych cech fizycznych.
Następnie sprawdzano, czy psy nauczyły się łączyć etykiety funkcjonalne z odpowiednią grupą zabawek, zanim zaczęły bawić się nowymi zabawkami z dwóch odrębnych kategorii. Tym razem właściciele nie używali jednak wobec psów słów „ciągnij" i „aport".
Zespół odkrył, że psy potrafiły rozszerzyć wcześniej poznane etykiety funkcjonalne na nowe zabawki, na podstawie doświadczenia zabawy nimi. W ostatnim teście psy wykazały, że potrafią poprawnie zastosować słowne etykiety do zabawek, przeciągając je albo aportując, nawet gdy właściciele nie podali im nazwy.
- W przypadku tych nowych zabawek psy nigdy wcześniej nie słyszały ich nazwy, ale bawiły się nimi w przeciąganie lub aportowanie, więc musiały wybrać, która zabawka służyła do której gry - mówi Fugazza. - Badanie przeprowadzono w naturalnym otoczeniu, bez intensywnego treningu. To po prostu tydzień zabawy właścicieli z psami tymi zabawkami. To naturalny typ interakcji - dodaje.
Autorzy zauważają, że zdolność psów do łączenia słownych etykiet z obiektami na podstawie ich funkcji, a nie cech fizycznych, sugeruje, że psy tworzą mentalne reprezentacje przedmiotów w oparciu o doświadczenie ich funkcji, do których mogą później wracać. Ustalenia rzucają światło na ewolucję podstawowych umiejętności związanych z językiem i ich związek z innymi zdolnościami poznawczymi, takimi jak - twierdzą badacze.
Potrzebne są dalsze badania, aby lepiej zrozumieć zakres i elastyczność zdolności psów do kategoryzacji językowej. - Wykazaliśmy, że psy bardzo szybko uczą się etykiet obiektów i pamiętają je przez długi czas, nawet bez powtarzania. A sposób, w jaki rozszerzają te etykiety także poza podobieństwa percepcyjne, daje wyobrażenie o szerokim zakresie znaczeń, jakie te etykiety mogą mieć dla psów - wyjaśnia Fugazza.
Na podstawie: